Wokół kosztów upadłości konsumenckiej krążą dwa sprzeczne mity. Pierwszy: „to kosztuje tylko 30 zł”. Drugi: „trzeba z góry zapłacić syndykowi kilkanaście tysięcy, więc upadłość jest dla bogatych”. Oba są fałszywe — i oba potrafią zatrzymać osobę zadłużoną przed decyzją albo wpędzić ją w niepotrzebne wydatki.
Prawda leży w konstrukcji, którą warto zrozumieć przed złożeniem wniosku: co płaci się z własnej kieszeni, co pokrywa majątek objęty postępowaniem, a co — gdy majątku nie ma — tymczasowo finansuje państwo. Poniżej pełna lista kosztów według stanu prawnego na sierpień 2026 roku, z kwotami wynikającymi wprost z przepisów.
30 zł — jedyna obowiązkowa opłata na starcie
Opłata sądowa od wniosku o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej to opłata podstawowa: 30 zł. Kwota nie zależy od wysokości zadłużenia — osoba z długiem 40 tysięcy złotych płaci tyle samo co osoba z długiem 400 tysięcy.
Nie należy mylić tej stawki z opłatą 1 000 zł, która dotyczy innych wniosków upadłościowych, na przykład składanych przez przedsiębiorców. Dla konsumenta ustawodawca przewidział stawkę symboliczną — właśnie po to, żeby koszt sądowy nie blokował dostępu do oddłużenia. Wniosek składa się dziś przez system teleinformatyczny obsługujący Krajowy Rejestr Zadłużonych i można to zrobić samodzielnie, bez pełnomocnika.
Pełna lista kosztów — tabela na 2026 rok
| Rodzaj kosztu | Kwota lub zasada | Czy obowiązkowy? |
|---|---|---|
| Opłata sądowa od wniosku | 30 zł | Tak |
| Wynagrodzenie syndyka | 2 307,08–18 456,60 zł przed VAT | Tak — jako koszt postępowania, nie wydatek z kieszeni |
| Syndyk w sprawie szczególnie pracochłonnej | do 36 913,20 zł przed VAT | Wyjątkowo |
| VAT od wynagrodzenia syndyka | +23%, gdy syndyk rozlicza VAT | Zależnie od statusu syndyka |
| Pomoc prawnika | rynkowo ok. 1 300–3 500 zł i więcej | Nie |
| Opłata skarbowa od pełnomocnictwa | 17 zł | Tylko przy pełnomocniku |
| Skarga na czynność syndyka | 30 zł | Tylko gdy składana |
| Zażalenie | co do zasady 200 zł | Tylko gdy składane |
| Odpisy i kopie z akt | zwykle 20 zł za pakiet stron | Tylko na wniosek |
| Wyceny, zabezpieczenie i sprzedaż majątku | według rzeczywistych wydatków | Gdy jest majątek |
Tabela pokazuje rzecz, którą łatwo przeoczyć: pozycje dzielą się na te płacone bezpośrednio przez dłużnika (30 zł, ewentualny prawnik, 17 zł od pełnomocnictwa) oraz koszty postępowania, które rozlicza się z masy upadłości — czyli z majątku objętego postępowaniem — zanim cokolwiek trafi do wierzycieli.
Syndyk: ile zarabia i dlaczego nie płacisz mu z góry
Wynagrodzenie syndyka ustala sąd — nie sam syndyk i nie w umowie z dłużnikiem. Ustawowe widełki w postępowaniu konsumenckim to od jednej czwartej do dwukrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z IV kwartału poprzedniego roku; w sprawach szczególnie uzasadnionych sąd może podnieść je do czterokrotności. Podstawa na 2026 rok, ogłoszona przez GUS, wynosi 9 228,30 zł — stąd kwoty: minimum 2 307,08 zł, górna granica zwykłego przedziału 18 456,60 zł, maksimum 36 913,20 zł, wszystko przed doliczeniem VAT (art. 167a Prawa upadłościowego).
Widełki nie oznaczają, że każdy syndyk dostanie kwotę bliską maksimum. Sąd bierze pod uwagę nakład pracy: liczbę wierzycieli, składniki majątku do sprzedaży, czas trwania sprawy. W prostym postępowaniu osoby bez majątku, z kilkoma wierzycielami, wynagrodzenie plasuje się w dolnych rejonach przedziału.
Najważniejsze dla domowego budżetu: konsument nie wpłaca tego wynagrodzenia razem z wnioskiem. Jest ono kosztem postępowania i pokrywa się je w pierwszej kolejności ze środków masy upadłości — na przykład z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży samochodu czy mieszkania — zanim resztę podzieli się między wierzycieli.
Prawnik: dobrowolny wydatek o największym rozstrzale
Przymusu adwokackiego nie ma — wniosek można przygotować i złożyć samodzielnie w systemie KRZ. Pomoc kancelarii ogranicza jednak ryzyko błędów, które kosztują najwięcej: pominięcia wierzyciela, niespójnego opisu przyczyn niewypłacalności, nieprawidłowych reakcji na pisma syndyka.
Ceny rynkowe w 2026 roku układają się mniej więcej tak: konsultacja około 350–400 zł za godzinę, przygotowanie prostego wniosku około 1 300–1 600 zł, rozbudowany wniosek 1 800–3 200 zł, szersza obsługa pierwszego etapu od około 2 000–3 500 zł. Sprawy z nieruchomościami, dawną działalnością gospodarczą albo licznymi wierzycielami kosztują więcej. To oferty rynkowe, nie taryfa urzędowa — dwie kancelarie mogą pod tą samą ceną rozumieć zupełnie inny zakres, więc przed umową warto sprawdzić, czy obejmuje ona złożenie wniosku w KRZ, uzupełnianie braków, kontakt z syndykiem i pomoc przy planie spłaty.
Osoba, której nie stać na odpłatną pomoc, może skorzystać z systemu nieodpłatnej pomocy prawnej — po złożeniu oświadczenia o braku możliwości poniesienia kosztów. Obejmuje on wyjaśnienie sytuacji i pomoc przy piśmie, choć nie kompleksowe prowadzenie sprawy.
Dwa przykłady liczbowe
Wariant minimalny. Dłużnik bez majątku samodzielnie przygotowuje wniosek, nie ustanawia pełnomocnika, nie składa zażaleń. Jego bezpośredni wydatek na starcie to 30 zł. Koszty syndyka i postępowania powstają, ale finansuje je tymczasowo Skarb Państwa, a ich ewentualny zwrot sąd wkomponuje w plan spłaty stosownie do możliwości.
Wariant z prawnikiem. Dłużnik płaci 30 zł opłaty, 2 000 zł za przygotowanie wniosku i 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa — razem 2 047 zł wydatków własnych przed ogłoszeniem upadłości. Wynagrodzenie syndyka nadal rozlicza się z masy, nie z tej kwoty.
Koszt a utrata majątku i plan spłaty — trzy różne rzeczy
W potocznych rozmowach „kosztem upadłości” bywa nazywane wszystko naraz, a to trzy osobne kategorie. Pierwsza to opłaty i wydatki proceduralne — policzone wyżej. Druga to majątek objęty likwidacją: sprzedaż mieszkania czy samochodu nie jest opłatą, tylko ekonomicznym skutkiem postępowania, którego celem jest spłacenie wierzycieli. Trzecia to plan spłaty: raty ustalane przez sąd na okres do 36 miesięcy, a jeżeli sąd ustali, że dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa — od 36 do 84 miesięcy. Raty planu nie są „opłatą za upadłość”, lecz częściowym zaspokojeniem wierzycieli i ewentualnym rozliczeniem kosztów wyłożonych przez państwo.
Warto też wiedzieć, że w 2026 roku trwają prace legislacyjne nad zmianami Prawa upadłościowego (projekt UD260). Na dziś to wyłącznie projekt — wszystkie kwoty w tym tekście wynikają z przepisów obowiązujących, według tekstu jednolitego z Dz.U. 2026 poz. 913.
Powiązane pojęcia
- Zdolność kredytowa — co to jest i jak ocenia ją bank? — dlaczego po oddłużeniu buduje się ją od nowa
- Jak czytać umowę kredytową krok po kroku? — zobowiązania, zanim staną się problemem
- Refinansowanie kredytu — co to jest i kiedy ma sens? — jedna z dróg ratowania budżetu przed niewypłacalnością
Najczęściej zadawane pytania
Czy upadłość konsumencka naprawdę kosztuje tylko 30 zł?
30 zł to opłata sądowa od wniosku — jedyny obowiązkowy wydatek własny na starcie przy samodzielnym działaniu. Całe postępowanie kosztuje więcej, bo powstają koszty pracy syndyka, korespondencji czy sprzedaży majątku, ale pokrywa je masa upadłości, a przy jej braku tymczasowo Skarb Państwa. Zdanie „upadłość kosztuje 30 zł” jest więc prawdziwe tylko w odniesieniu do wniosku, a nie do całej procedury.
Czy syndykowi trzeba zapłacić z góry?
Nie. Dłużnik nie zawiera z syndykiem umowy i nie wpłaca mu wynagrodzenia — ustala je sąd po ogłoszeniu upadłości, w ustawowych widełkach. Wynagrodzenie jest kosztem postępowania pokrywanym z masy upadłości przed podziałem środków między wierzycieli. Oferty „opłacenia syndyka z góry” nie mają oparcia w przepisach.
Co się dzieje z kosztami, gdy nie mam żadnego majątku?
Brak majątku nie zamyka drogi do upadłości. Koszty postępowania tymczasowo pokrywa Skarb Państwa, a sąd może uwzględnić ich zwrot w planie spłaty — dostosowanym do możliwości zarobkowych, kosztów utrzymania i osób na utrzymaniu dłużnika. Jeżeli sąd umorzy zobowiązania bez planu spłaty z powodu trwałej niezdolności do spłat, koszty ostatecznie pozostają po stronie państwa.
Ile trwa plan spłaty po ogłoszeniu upadłości?
Standardowo sąd ustala plan spłaty na okres do 36 miesięcy. Jeżeli jednak ustali, że dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa, plan trwa od 36 do 84 miesięcy. W skrajnych sytuacjach — trwałej niezdolności do jakichkolwiek spłat — sąd może umorzyć zobowiązania bez ustalania planu.
Stan prawny na
Zastrzeżenie. Tekst ma charakter informacyjny i edukacyjny — opisuje mechanizm i koszty postępowania, nie stanowi porady prawnej ani zachęty do ogłoszenia upadłości. Decyzja o złożeniu wniosku wymaga oceny konkretnej sytuacji, którą warto omówić z prawnikiem lub w punkcie nieodpłatnej pomocy prawnej.